Zaleszany: upamiętniono 80. rocznicę pacyfikacji wsi przez oddziały „Burego”
W Zaleszanach w czwartek 29 stycznia, odbyły się uroczystości upamiętniające 80. rocznicę pacyfikacji pięciu wsi, do której doszło zimą 1946 roku. Ofiary tej tragedii stanowili prawosławni mieszkańcy Zaleszan, Zanie, Końcowizny, Szpak i Wólki Wygonowskiej, zamieszkujący wówczas okolice Bielska Podlaskiego i Hajnówki.
Przy prawosławnym krzyżu oddano hołd ofiarom, składając kwiaty m.in. w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, parlamentarzystów Lewicy, posłanek Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050, wicewojewody podlaskiego, samorządowców oraz przedstawicieli organizacji lokalnych. Obecny był również abp Grzegorz, bielski ordynariusz prawosławny.
– To była zbrodnia. Zostali zamordowani ludzie, którzy nie walczyli przeciw Polsce, a zostali zabici tylko dlatego, że byli inni – podkreślił marszałek Czarzasty. Zaznaczył, że żadna próba relatywizowania tej tragedii nie jest dopuszczalna, a prawda o tych wydarzeniach nie może zostać zamazana.
Marszałek zapowiedział również, że podczas najbliższego posiedzenia Sejmu rozpatrywany będzie projekt ustawy umożliwiającej zadośćuczynienie ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym z lat 1945–1946.
Podczas uroczystości głos zabrał także Igor Łukaszuk, radny sejmiku województwa podlaskiego, który zwrócił uwagę, że trauma pacyfikacji odcisnęła piętno na całej społeczności prawosławnej i białoruskiej w regionie. Podkreślił, że pamięć międzypokoleniowa wpływała na życie kolejnych pokoleń mieszkańców Podlasia.
Starosta powiatu hajnowskiego Andrzej Skiepko zaznaczył natomiast, że konieczne jest zachowanie pamięci o tragicznych wydarzeniach i śmierci wielu niewinnych osób.
Rano w czwartek w Zaleszanach odprawiono prawosławną liturgię pod przewodnictwem abp. Grzegorza. Z danych IPN wynika, że w wyniku pacyfikacji zginęło 79 osób, w tym dzieci, a także około 30 furmanów wykorzystywanych przez oddział Rajsa „Burego”. Instytut zakwalifikował te zbrodnie jako ludobójstwo.
Romuald Rajs „Bury” został skazany na śmierć w 1949 roku i rozstrzelany. W 1995 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok śmierci wobec niego i jego zastępcy, co spotkało się z krytyką historyków i środowisk prawosławnych.
Historia tragicznych wydarzeń z przełomu stycznia i lutego 1946 roku była wielokrotnie przypominana przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny. W lipcu 2020 roku ofiary pacyfikacji z Zaleszan i okolic zostały włączone do grona męczenników cerkwi.
Mariusz Niczyporuk, wnuk jednego z ocalałych, podkreślił, że pamięć o wydarzeniach sprzed 80 lat pozostaje ważna, a obecność świadków i rodzin ofiar sprawia, że tragedia jest nadal żywa w świadomości lokalnej społeczności.