Już 21 lutego na scenie Nie Teatru w Białymstoku zobaczymy spektakl „Separatka” – kameralną opowieść, która pod lekką, momentami humorystyczną formą skrywa uważne spojrzenie na relacje międzyludzkie, społeczne podziały i emocje towarzyszące codziennym wyborom. Autorką, reżyserką i jedną z aktorek przedstawienia jest Jana Szczepkowska, która w rozmowie z Radiem Jard opowiedziała o kulisach powstawania sztuki oraz o tym, co kryje się za nietypowym punktem wyjścia fabuły.
Historia rozpoczyna się w szpitalnej sali, gdzie dwie zupełnie różne kobiety – przez pomyłkę – zostają zmuszone do dzielenia jednego łóżka. Ta pozornie absurdalna sytuacja staje się pretekstem do rozmowy o konflikcie, przymusie bycia razem i próbie zrozumienia drugiego człowieka w świecie pełnym napięć i różnic światopoglądowych.
W podcaście Jana Szczepkowska mówi m.in. o tym, dlaczego nie chce jednoznacznie nazywać „Separatki” komedią, jak wygląda praca nad spektaklem, gdy jest się jednocześnie autorką, reżyserką i aktorką, oraz jak zapamiętała białostocką publiczność, którą określa jako niezwykle uważną i reagującą.

