Niepokojące wieści napłynęły z obozu reprezentacji Polski U-21. Podczas treningu młodzieżowej kadry kontuzji doznał bramkarz Jagiellonii Białystok, Sławomir Abramowicz. Początkowo mówiło się o poważnym urazie łokcia i długiej przerwie, jednak najnowsze informacje przynoszą kibicom nieco więcej optymizmu.
Sławomir Abramowicz doznał urazu podczas czwartkowego treningu reprezentacji Polski U-21. Bramkarz Jagiellonii zderzył się z kolegą z drużyny, w wyniku czego doznał uszkodzenia więzadeł w stawie łokciowym. Pierwsze diagnozy sugerowały nawet konieczność operacji i kilkutygodniowej przerwy w grze. Zawodnik natychmiast opuścił zgrupowanie i wrócił do Białegostoku, gdzie przeszedł szczegółowe badania pod okiem klubowych lekarzy.
Władze Jagiellonii Białystok potwierdziły, że Abramowicz przebywa już w klubie i rozpoczął proces rehabilitacji. Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski zaapelował o spokój, podkreślając, że ostateczna diagnoza należy do specjalistów. Sam zawodnik uspokoił fanów w mediach społecznościowych, informując, że sytuacja wygląda lepiej niż początkowo zakładano. – Po przeprowadzeniu pełnej diagnostyki okazało się, że uraz nie jest tak poważny. Robimy wszystko, abym jak najszybciej wrócił na boisko – przekazał Abramowicz.
Kontuzja młodzieżowego reprezentanta Polski to cios dla Jagiellonii Białystok, zwłaszcza że Abramowicz był w świetnej formie i należał do kluczowych zawodników drużyny. W przypadku dłuższej absencji klub może postawić na zmiennika lub rozważyć awaryjny transfer. Na razie w Białymstoku panuje jednak ostrożny optymizm — jeśli rehabilitacja przebiegnie pomyślnie, bramkarz może wrócić do gry jeszcze przed końcem rundy jesiennej.
Żródło: X, Facebook
