Nowe elektryczne autobusy na ulicach Białegostoku oraz zbliżający się wernisaż międzynarodowej wystawy „Arpilleras – nici pamięci” w Muzeum Pamięci Sybiru były głównymi tematami audycji „A Moje Miasto to Białystok”, realizowanej we współpracy z Urzędem Miejskim w Białymstoku. Gośćmi Radia Jard byli dyrektor Zarządu Białostockiej Komunikacji Miejskiej Bogusław Prokop oraz dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński.
Flota elektrycznych autobusów stale rośnie
Od 1 lipca po ulicach Białegostoku kursuje już 50 autobusów elektrycznych. To efekt wprowadzenia do ruchu kolejnych 30 nowoczesnych pojazdów, które dołączyły do 20 autobusów eksploatowanych od 2023 roku.
Jak poinformował Bogusław Prokop, na tym rozwój ekologicznej komunikacji się nie zakończy. Już w przyszłym roku do miasta trafi kolejnych 60 autobusów elektrycznych.
– W marcu, a następnie we wrześniu przyszłego roku otrzymamy kolejne pojazdy. Łącznie flota będzie liczyć blisko 110 autobusów elektrycznych – zapowiedział dyrektor Zarządu Białostockiej Komunikacji Miejskiej.
Nowe autobusy są cichsze, bardziej komfortowe i wyposażone w nowoczesne systemy wspomagające kierowców. Dzięki zastosowaniu wydajniejszych baterii mogą przejechać nawet do 400 kilometrów na jednym ładowaniu, co pozwala obsługiwać praktycznie wszystkie linie autobusowe wykorzystujące pojazdy 12-metrowe.
Zakup autobusów był możliwy dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy. Wartość projektu wyniosła blisko 83 mln zł, z czego ponad 67 mln zł stanowiło dofinansowanie.
Jak podkreślano podczas audycji, rozwój floty zeroemisyjnej to nie tylko kwestia ekologii, ale również realizacji krajowych i unijnych zobowiązań dotyczących ograniczania emisji spalin. W przyszłości autobusów z silnikami spalinowymi będzie sukcesywnie ubywać.
„Arpilleras – nici pamięci” już od piątku w Muzeum Pamięci Sybiru
Drugim tematem rozmowy była nowa wystawa czasowa przygotowana przez Muzeum Pamięci Sybiru we współpracy z Muzeum Pamięci i Praw Człowieka w Santiago de Chile.
Wernisaż wystawy „Arpilleras – nici pamięci” odbędzie się w piątek, 10 lipca, o godz. 18.00.
Jak wyjaśnił prof. Wojciech Śleszyński, ekspozycja prezentuje wyjątkowe tekstylne obrazy tworzone przez chilijskie kobiety po wojskowym zamachu stanu z 1973 roku. Powstawały one z fragmentów ubrań należących do zaginionych lub aresztowanych bliskich i były sposobem radzenia sobie z traumą oraz zachowania pamięci o ofiarach dyktatury Augusto Pinocheta.
– Te prace opowiadają historię ludzi, którzy zniknęli. Przez wszystkie dzieła przewija się jedno pytanie: „Gdzie jesteście?”. To bardzo podobne doświadczenie do losów wielu Sybiraków, których bliscy przez lata nie wiedzieli, co stało się z deportowanymi – mówił dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru.
Ekspozycja zestawia chilijskie dzieła z twórczością Sybiraków, którzy również poprzez sztukę próbowali opowiedzieć o swoich doświadczeniach deportacji, cierpieniu i tęsknocie za bliskimi.
To pierwsza tak obszerna prezentacja chilijskich arpilleras w Polsce. Wystawie towarzyszyć będą warsztaty, oprowadzania kuratorskie oraz spotkania z ekspertami. Ekspozycję będzie można oglądać do października.
Współpraca z Chile będzie kontynuowana
Prof. Wojciech Śleszyński zapowiedział, że współpraca pomiędzy muzeami nie zakończy się na wystawie w Białymstoku. Już w listopadzie w Santiago de Chile zostanie otwarta ekspozycja poświęcona losom polskich Sybiraków.
Wystawa będzie miała nowoczesną, multimedialną formę i zaprezentuje historie deportowanych Polaków oraz wspomnienia żyjących jeszcze świadków historii. Dzięki temu odwiedzający chilijskie muzeum będą mogli poznać dramatyczne losy mieszkańców Polski zesłanych na Syberię.
Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru zapowiedział również, że pod koniec roku placówka planuje kolejną wyjątkową wystawę poświęconą Sybirakom. Jej eksponaty mają zostać sprowadzone z Iranu.

