Gość Radia Jard
Jacek Brzozowski
Dwa podlaskie przejścia graniczne z Białorusią – w Bobrownikach i Kuźnicy – ponownie zostały otwarte. Decyzję, którą przedsiębiorcy i kierowcy określają jako długo wyczekiwaną, rząd ogłosił jako krok ważny zarówno dla bezpieczeństwa, jak i gospodarki regionu. O kulisach przygotowań oraz wyzwaniach związanych z ponownym uruchomieniem granicy mówił w Radiu JARD wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.
Jacek Brzozowski przypomina, że otwarcie przejść granicznych odbyło się zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska. — „Pan premier mówił, że zrobimy wszystko, by stało się to w listopadzie i tak się stało” — podkreśla. Dla regionu jest to wydarzenie o znaczeniu historycznym, szczególnie po 1469 dniach zamknięcia Kuźnicy i ponad tysiącu dniach oczekiwania na otwarcie Bobrownik. Kolejki ciężarówek i samochodów ustawiające się jeszcze przed oficjalnym otwarciem pokazują, jak bardzo decyzja była potrzebna przedsiębiorcom i przewoźnikom.
Gotowość służb i nowe systemy bezpieczeństwa
Wojewoda zapewnia, że wszystkie służby — Straż Graniczna, KAS, Policja i Wojsko Polskie — były w pełnej gotowości do ponownego uruchomienia granicy. Przeprowadzono testy systemów, w tym nowego rozwiązania w strefie Schengen, pozwalającego na weryfikację m.in. linii papilarnych. — „Nie ma tu miejsca na improwizację, mówimy o bezpieczeństwie państwa” — zaznacza Brzozowski. W Kuźnicy na razie odprawiane są tylko samochody osobowe, jednak po zakończeniu prac drogowych możliwe będzie rozszerzenie ruchu o autokary i ciężarówki.
Ruch graniczny i gospodarka: „Proces reanimacji został rozpoczęty”
Choć łańcuchy dostaw mogły ulec zmianie w trakcie zamknięcia granicy, wojewoda jest przekonany, że ruch sprzed lat uda się przywrócić. Jak wskazuje, przedsiębiorcy jednoznacznie sygnalizują, że ponowne otwarcie przejść jest kluczowe dla ożywienia podlaskiej gospodarki. — „Wczoraj rozpoczęliśmy proces reanimacji tej gospodarki. Wierzę, że w przyszłym roku ona wróci do życia” — mówi Brzozowski, podkreślając, że decyzję o otwarciu podjęto w momencie, gdy presja migracyjna zaczęła wyraźnie spadać, a granica została solidnie zabezpieczona.
Polityczne tło i dalsze decyzje
Wojewoda przypomina, że zamknięcie przejść było konsekwencją kryzysu migracyjnego oraz represji wobec polskiego działacza Andrzeja Poczobuta. — „Andrzej Poczobut powinien być wolny. Państwo polskie nigdy nie zaprzestanie walki o jego uwolnienie” — zaznacza. Podkreśla jednocześnie, że otwarcie granicy było autonomiczną decyzją państwa polskiego, podyktowaną potrzebami mieszkańców regionu. Rząd będzie monitorował bezpieczeństwo i w razie pogorszenia sytuacji ponownie rozważy zamknięcie przejść. Sam wojewoda, pytany o ewentualną wizytę na Białorusi, odpowiada jednoznacznie: — „W tej chwili to absolutnie niemożliwe.”