Kolejny rekord napastnika „Dumy Podlasia” Jesusa Imaza. Po osiągnięciu stu trafień w PKO BP Ekstraklasie, teraz zaliczył sto goli w barwach Jagiellonii Białystok. To podczas ekstraklasowego meczu z Lechią Gdańsk, skończyło się 2:0 dla „Żółto-Czerwonych”.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Jagiellonii, która już na jego starcie mogła otworzyć wynik, ale była trochę nieskuteczna. W kolejnych minutach to goście dochodzili do głosu, ale bez większych konkretów pod bramką Sławomira Abramowicza. Pierwszy moment wielkiej radości przyszedł w 27. minucie spotkania, gdy Norbert Wojtuszek posłał świetne dośrodkowanie w pole karne, które uderzeniem głową na bramkę zamienił Dimitris Rallis. Dla Greka to czwarty gol w Jagiellonii i drugi na przestrzeni czterech dni.
Punkt kulminacyjny tej rywalizacji przyszedł natomiast tuż przed przerwą. W 43. minucie znakomite podanie w pole karne wykonał Alex Pozo, do którego dopadł Jesus Imaz. Białostocki król uderzył nie do obrony i po chwili fetował gola. Gola, który oczywiście był wyjąktowy, bo było to setne trafienie Jesusa w barwach Jagiellonii. Pojawiła się oczywiście okazjonalna koszulka, na której były wypisane nazwiska wszystkich piłkarzy, którzy asystowali Hiszpanowi przy okazji tych stu goli.
Druga połowa nie była już aż tak ciekawa, obie strony miały swoje okazje i kilka razy wykazywali się bramkarze po obu stronach boiska. Ostatecznie więcej goli nie padło i rywalizacja zakończyła się wynikiem 2:0.
– Zespół stanął na wysokości zadania i dzisiaj odpocznie, ponieważ zapracował na to i zasłużył. Zdajemy sobie sprawę z tego, co przed nami. Zapewniliśmy sobie bardzo fajną pozycję wyjściową zarówno w europejskich pucharach jak i w lidze. Nie zmienia to faktu, że liczy się tylko to, ile chcemy wygrać. Po drugie nie ma znaczenia jak zaczynasz tylko jak kończysz. Spoczywa na nas odpowiedzialność, żeby cały czas rozwijać się, iść do przodu, wygrywać – powiedział Adrian Siemieniec, trener „Żółto-Czerwonych”.
Źródło: jagiellonia.pl
