Czy nad Podlasiem spadnie chińska rakieta? RCB i POLSA uspokajają
W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, które wzbudziły zainteresowanie – i niepokój – mieszkańców północno-wschodniej Polski. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) poinformowało, że w piątek, 30 stycznia, może dojść do wejścia w atmosferę Ziemi fragmentu chińskiej rakiety. Komunikat opiera się na danych przekazanych przez Polską Agencję Kosmiczną (POLSA). Na ten moment nie ma jednak żadnych zaleceń ani konieczności podejmowania działań przez obywateli.
Chodzi o fragment chińskiej rakiety nośnej Zhuque-3, wyprodukowanej przez firmę Landspace. Obiekt jest oznaczony jako ZQ-3 R/B (NORAD: 66877, COSPAR: 2025-282A) i według szacunków waży około 11 ton. Jest to drugi stopień rakiety wraz z symulatorem ładunku, który po grudniowym starcie znalazł się na orbicie okołoziemskiej. Eksperci podkreślają, że struktura obiektu nie jest w pełni znana, a to oznacza, że nie można wykluczyć, iż nie wszystkie jego elementy spłoną całkowicie w atmosferze.
Kiedy może dojść do deorbitacji?
Według aktualnych prognoz POLSA, okno czasowe wejścia w atmosferę obejmuje godziny:
od 3:35 do 16:51 czasu polskiego.
RCB zaznacza jednak, że tego typu prognozy są obarczone dużą niepewnością. Dokładny czas i miejsce wejścia fragmentu rakiety w atmosferę mogą się jeszcze zmienić wraz z napływem nowych danych obserwacyjnych.
Czy fragment rakiety może spaść nad Podlasiem?
Na obecnym etapie nie ma potwierdzenia, że jakiekolwiek szczątki mogłyby spaść nad Podlasiem lub innym regionem Polski. Trajektoria obiektu jest stale monitorowana, a eksperci analizują jej przebieg na bieżąco. W środę, 28 stycznia, około godziny 02:02 czasu polskiego, południowoamerykański teleskop POLON-Chile B zarejestrował przelot stopnia rakiety na wysokości około 280 kilometrów nad Ziemią. Dane te potwierdziły, że obiekt nadal znajduje się na orbicie, ale stopniowo ją obniża.
Rakieta Zhuque-3 i wcześniejsza misja
Rakieta Zhuque-3 wystartowała w grudniu ubiegłego roku. Start został uznany za udany, a chińskie media oraz firma Landspace informowały o poprawnej separacji stopni i osiągnięciu orbity okołoziemskiej przez górny segment rakiety.
Największe zainteresowanie budziła jednak próba lądowania i odzyskania dolnego stopnia, który miał wrócić na platformę oddaloną o około 390 kilometrów. Ten element misji nie zakończył się sukcesem.
Brak powodów do niepokoju
Zarówno RCB, jak i Polska Agencja Kosmiczna podkreślają, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a instytucje pozostają w stałym kontakcie. Na chwilę obecną nie istnieje zagrożenie wymagające reakcji ze strony mieszkańców.
Jeśli pojawią się nowe informacje, odpowiednie służby poinformują o nich w oficjalnych komunikatach. Na razie – jak uspokajają eksperci – nie ma powodów do obaw, także dla mieszkańców Podlasia.
Źródło: POLSA