W audycji Twarze Regionu na antenie Radia Jard gościł Krzysztof Chyży – malarz, artysta wizualny i architekt, który po latach zawodowej pracy zdecydował się wrócić do swoich artystycznych korzeni i nadać im zupełnie nowy kierunek.
Od pierwszego rysunku do świadomej drogi twórczej
Choć dziś jego twórczość ma dojrzały i przemyślany charakter, wszystko zaczęło się bardzo wcześnie – jeszcze w dzieciństwie. Pierwsze próby rysunkowe, szkolne zajęcia plastyczne i naturalna potrzeba tworzenia były początkiem drogi, która przez lata dojrzewała.
Początkowo jednak sztuka nie była oczywistym wyborem życiowym. Krzysztof Chyży wybrał kierunek techniczny, a następnie architekturę – dziedzinę, która łączy w sobie zarówno precyzję, jak i wrażliwość na formę oraz przestrzeń. To właśnie tam rozwijał swoje umiejętności rysunkowe i budował fundamenty przyszłej twórczości.
Powrót do sztuki po latach
Przełomowym momentem okazał się czas po pięćdziesiątym roku życia, kiedy artysta zdecydował się na odważny krok i rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Był to świadomy powrót do pasji, ale też potrzeba rozwoju i konfrontacji własnej twórczości z profesjonalnym środowiskiem.
Jak podkreśla, ważnym impulsem były także plenery malarskie i spotkania z innymi artystami. To właśnie tam narodziła się potrzeba pogłębienia wiedzy, poszukiwania własnego języka artystycznego oraz otwarcia się na krytykę, która pozwala się rozwijać.
Między akwarelą a abstrakcją
Twórczość Krzysztofa Chyżego oscyluje między różnymi formami wyrazu. Akwarela stała się dla niego sposobem opisywania rzeczywistości – delikatnym, uważnym i pełnym obserwacji.
Z kolei malarstwo akrylowe i abstrakcja to przestrzeń dialogu ze światem – bardziej emocjonalna, otwarta na interpretacje i eksperyment. W jego pracach widać wyraźnie wpływ fotografii, która przez lata była ważnym elementem jego zainteresowań i inspiracji.
Podlasie jako źródło obrazów i emocji
Niezwykle istotnym elementem twórczości artysty jest Podlasie – miejsce, które ukształtowało jego wrażliwość. Wspomnienia z dzieciństwa, krajobrazy, wiejskie przestrzenie i rodzinne historie przenikają do jego prac w subtelny, często symboliczny sposób.
Motywy te nie zawsze są dosłowne – często pojawiają się jako przetworzone formy, kolory czy układy przestrzenne. Szczególnie widoczne jest to w abstrakcjach, gdzie inspiracją staje się choćby przesuwający się za oknem krajobraz w trakcie podróży między Białymstokiem a Wrocławiem.
Siła wspólnoty artystycznej
Ważnym etapem w jego rozwoju było także dołączenie do grupy Bochemia. Jak podkreśla, wspólnota twórców to nie tylko możliwość prezentowania prac, ale przede wszystkim przestrzeń do rozmowy, wymiany doświadczeń i wzajemnej inspiracji.
To właśnie relacje i spotkania z innymi artystami często wpływają na kierunek dalszych poszukiwań. Wspólne działania pokazują również, że sztuka nie musi być samotną drogą.
Nowe projekty i artystyczne poszukiwania
Dziś Krzysztof Chyży nie zwalnia tempa. Wciąż rozwija swoje cykle artystyczne, takie jak „Terytorium” czy „Nienasycenie”, a także pracuje nad nowymi koncepcjami, w których bada znaczenie miejsca i jego wpływ na odbiór sztuki.
Jednym z aktualnych kierunków jest projekt „Ujednolicenie”, który zakłada, że każde miejsce – niezależnie od kontekstu – może stać się inspiracją i nośnikiem znaczeń.
Artysta planuje również udział w wydarzeniach artystycznych, w tym w targach i forach sztuki organizowanych w regionie, co stanowi kolejny krok w jego twórczej drodze.
Sztuka jako droga, która zawsze może się zacząć na nowo
Historia Krzysztofa Chyżego pokazuje, że na powrót do pasji nigdy nie jest za późno. Jego droga to dowód na to, że twórczość może rozwijać się równolegle z innymi zawodowymi doświadczeniami, a decyzja o zmianie kierunku może otworzyć zupełnie nowe możliwości.
Dzięki swojej konsekwencji i odwadze artysta udowadnia, że sztuka nie ma jednego początku – a każdy moment może być tym właściwym, by zacząć na nowo.

