Twarze Regionu – Karina Komendera
Artystka światowych scen, która wybrała Podlasie
W cyklu TWARZE REGIONU na antenie Radiu Jard tym razem pojawiła się postać doskonale znana w środowisku muzycznym – Karina Komendera. Pianistka, kameralistka, doktor sztuki, wykładowczyni Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina – filii w Białymstoku. Na co dzień związana również z Operą i Filharmonią Podlaską, gdzie pracuje jako pianistka orkiestry symfonicznej oraz saksofonistka w big bandzie.
To artystka, której muzyczna droga prowadziła przez wiele scen na świecie – od Europy, przez Japonię, po Stany Zjednoczone. Mimo międzynarodowych doświadczeń zdecydowała się jednak związać swoje życie zawodowe i prywatne właśnie z Białymstokiem.
Od tańca do fortepianu
Muzyczna historia Kariny Komendery zaczęła się bardzo wcześnie. Pierwszy kontakt ze sztuką miał miejsce już w dzieciństwie, kiedy jako kilkuletnia dziewczynka tańczyła i śpiewała w regionalnym zespole Beskid na Podbeskidziu, skąd pochodzi.
To właśnie tam zauważono jej dobry słuch muzyczny i zaproponowano naukę gry na fortepianie. Miała wtedy zaledwie pięć lat. Choć w rodzinie nikt nie był zawodowym muzykiem, muzyka była obecna w codziennym życiu. Ojciec uczył się kiedyś gry na akordeonie, ale to Karina jako pierwsza zdecydowała się pójść artystyczną drogą.
Wkrótce rozpoczęła naukę w ogólnokształcącej szkole muzycznej, gdzie spędziła kolejnych dwanaście lat, rozwijając swoje umiejętności. W tym czasie oprócz fortepianu pojawił się również drugi instrument – saksofon.
Studia i droga do Białegostoku
Kolejnym etapem były studia na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. To właśnie decyzja o nauce u konkretnego pedagoga – profesora Pawła Skrzypka – sprawiła, że artystka trafiła do Białegostoku.
Jak sama podkreśla, w muzyce bardzo często najważniejszy jest mistrz, za którym podąża się w procesie edukacji. Właśnie dlatego zdecydowała się studiować w miejscu oddalonym od rodzinnych stron.
Równolegle zdobyła także wykształcenie z zakresu zarządzania kulturą – kierunek poświęcony organizacji wydarzeń artystycznych i pracy w instytucjach kultury. Ten „plan B”, jak sama mówi, pozwala artystom lepiej odnajdywać się w realiach współczesnego rynku sztuki i samodzielnie tworzyć własne projekty.
Koncerty na świecie
Karina Komendera występowała w wielu krajach, m.in. w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Norwegii czy we Włoszech. Jak podkreśla, każdy wyjazd był ważnym doświadczeniem i pozwalał spojrzeć na muzykę z szerszej perspektywy.
Podczas zagranicznych koncertów miała okazję obserwować różne tradycje pracy pedagogicznej oraz podejście do muzyki w innych krajach. Szczególne wrażenie zrobiła na niej Japonia, gdzie – jak wspomina – ogromnym szacunkiem darzy się polskich kompozytorów.
Spotkania z wielkimi artystami
Jednym z ważnych momentów w karierze pianistki były koncerty i nagrania z udziałem światowych gwiazd muzyki klasycznej, w tym m.in. z Andrea Bocellim czy José Carrerasem.
Artystka współpracowała z nimi przy projektach realizowanych z Orkiestrą Symfoniczną Opery i Filharmonii Podlaskiej. Jako pianistka i korepetytorka wokalna brała udział w próbach przygotowujących koncerty.
Jak wspomina, szczególnie cenne były bezpośrednie spotkania z artystami tej klasy – nie tylko ze względu na ich dorobek, ale również na ogromną pokorę i szacunek do innych muzyków.
Białystok jako świadomy wybór
Choć pochodzi z południa Polski, Karina Komendera od wielu lat mieszka i pracuje w Białymstoku. Początkowo związała się z miastem ze względu na możliwości zawodowe – już na piątym roku studiów zaproponowano jej pracę na uczelni.
Wkrótce powstała także Opera i Filharmonia Podlaska, która stworzyła nowe przestrzenie dla rozwoju artystycznego. Z czasem jednak Białystok stał się dla niej czymś więcej niż tylko miejscem pracy.
Artystka podkreśla, że docenia spokój miasta, dostęp do natury i warunki sprzyjające twórczej pracy. To właśnie tutaj znalazła równowagę między intensywną działalnością koncertową a codziennym życiem.
Podlasie coraz bardziej otwarte na kulturę
Zdaniem Kariny Komendery Podlasie z roku na rok staje się coraz bardziej przyjazne dla artystów. Powstają nowe festiwale i inicjatywy kulturalne, a publiczność jest coraz bardziej zainteresowana różnymi gatunkami muzyki i teatru.
Jak podkreśla, często okazuje się, że zapotrzebowanie na ambitną kulturę jest znacznie większe, niż mogłoby się wydawać.
Lokalna patriotka z Podbeskidzia
Po latach spędzonych w Białymstoku Karina Komendera mówi o sobie pół żartem, pół serio: „podlasianka z wyboru”. Wciąż podkreśla swoje korzenie z Podbeskidzia, ale jednocześnie czuje silną więź z miejscem, w którym dziś mieszka i pracuje.
Jak przyznaje, przez wiele lat mówiła, że „jedzie do Białegostoku”, a „wraca do Bielska-Białej”. Dziś jednak wraca już do obu tych miejsc.