Ewelina Ramotowska: „Sztuka jest miejscem, gdzie mogę się zgubić i odnaleźć jednocześnie”
O sztuce, która pomaga odnaleźć siebie, o podlaskich inspiracjach i pracy z młodzieżą opowiadała w programie „Twarze Regionu” w Radiu Jard Ewelina Ramotowska – artystka, pedagożka i arteterapeutka związana z Podlasiem.
Jak sama przyznaje, swoją artystyczną drogę odkryła stosunkowo późno. Choć sztuka od zawsze była obecna w jej życiu, tworzyć zaczęła dopiero około dziesięciu lat temu.
– Jestem takim „late bloomerem”, osobą, która rozkwitła później. Sztuka była zawsze blisko mnie, ale pierwsze kroki stawiałam dopiero w domu kultury w Choroszczy, kiedy zapisałam dzieci na zajęcia plastyczne i okazało się, że jest też grupa dla dorosłych – mówiła artystka.
Ramotowska podkreśla ogromną rolę domów kultury, które często są pierwszym miejscem kontaktu ze sztuką i kulturą. Jak zaznacza, mimo niedofinansowania pełnią niezwykle ważną funkcję społeczną i edukacyjną.
Twórczość Eweliny Ramotowskiej określana jest jako realizm magiczny z elementami surrealizmu. W jej obrazach rzeczywistość przenika się ze światem emocji, wspomnień i wewnętrznych przeżyć.
– Bardziej interesują mnie światy ukryte niż odkryte. Wspomnienia, pamięć, emocje, marzenia – to wszystko kryje się pod powierzchnią codzienności – tłumaczyła.
Artystka przyznaje, że tworzy intuicyjnie, bez wcześniejszych szkiców. Obrazy często ewoluują podczas pracy, a efekt końcowy potrafi ją samą zaskoczyć. Ważnym elementem jej działalności jest również arteterapia.
– Naprawdę wierzę w uzdrawiającą moc tworzenia. Nieważne, czy jest to malarstwo, teatr, śpiew czy taniec. Sztuka może mieć ogromny wymiar terapeutyczny – podkreślała.
Na co dzień Ewelina Ramotowska pracuje również z młodzieżą w VI Liceum Ogólnokształcącym w Białymstoku. Wspólnie z Małgorzatą Karną prowadzi grupę artystyczną, która początkowo miała charakter arteterapeutyczny, a dziś stała się przestrzenią swobodnej twórczości i rozmowy.
– Te zajęcia są dla młodzieży oddechem. Nie odpytujemy, nie oceniamy. Czasem po prostu rozmawiamy albo wspólnie milczymy. I to jest bardzo potrzebne – mówiła.
Jednym z projektów realizowanych przez grupę była wystawa „Mistrz i Uczeń”, prezentowana m.in. w Operze i Filharmonii Podlaskiej oraz Galerii im. Sleńdzińskich. Uczniowie inspirowali się twórczością artystów związanych z platformą „Podlaski Ślad Sztuki”, stworzoną przez Ramotowską.
Artystka aktywnie działa również na rzecz integracji środowiska twórczego w regionie. Wspominała m.in. o festiwalu „Kobiety Wschodu”, który z roku na rok rozwija się coraz bardziej i integruje twórców z całej ściany wschodniej.
W jej najnowszych pracach dominują motywy podlaskich pól i wspomnień z dzieciństwa. Jak przyznaje, właśnie one stały się symbolem wolności, wyobraźni i powrotu do najprostszych emocji.
Charakterystycznym symbolem w twórczości Ramotowskiej pozostaje również ważka.
– To dla mnie symbol przejścia między dwoma światami. Jest piękna, metafizyczna i bardzo ważna w mojej twórczości – wyjaśniała.
Podczas rozmowy artystka podkreślała także, jak ważne jest wspieranie młodych ludzi i dawanie im przestrzeni do rozwoju.
– Naprawdę wierzę, że z młodzieżą można zrobić wszystko. Czasem jedno zdanie, jedne zajęcia mogą sprawić, że komuś „zaświecą się oczy”. I właśnie o to chodzi – mówiła.
Na zakończenie Ewelina Ramotowska zaprosiła na wspólną wystawę swojego malarstwa oraz rzeźb Kamila Kalinowskiego. Ekspozycja pod roboczym tytułem „Przestrzeń Formy” zostanie otwarta 3 lipca w Podlaskim Instytucie Kultury.

