W audycji „Zdrowe rozmowy” na antenie Radia Jard poruszono temat, który dotyczy coraz większej części społeczeństwa. O tym, jak choroby metaboliczne wpływają na funkcjonowanie mózgu, opowiedział dr hab. Mateusz Maciejczyk – prezes białostockiego oddziału Polskiego Towarzystwa Higienicznego oraz adiunkt w Zakładzie Higieny, Epidemiologii i Ergonomii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Choroby metaboliczne – cichy problem współczesności
Jak podkreślił ekspert, choroby metaboliczne stały się jednym z najpoważniejszych zagrożeń zdrowotnych naszych czasów. To właśnie one – związane m.in. z otyłością, insulinoopornością, cukrzycą czy chorobami układu krążenia – w dużej mierze wynikają ze stylu życia i środowiska, w którym funkcjonujemy.
Choć często postrzegane są jako problem estetyczny lub ograniczony do nadmiernej masy ciała, w rzeczywistości mają znacznie szerszy, ogólnoustrojowy wpływ.
Otyłość oddziałuje także na mózg
Dr hab. Mateusz Maciejczyk zwrócił uwagę, że dziś coraz częściej mówi się nie o „otyłości”, lecz o „chorobie otyłościowej”. To zmiana, która ma podkreślić skalę i powagę problemu.
Tkanka tłuszczowa nie jest jedynie magazynem energii – pełni także funkcję narządu endokrynnego, produkując różne substancje, w tym mediatory zapalne. To właśnie one mogą prowadzić do rozwoju stanu zapalnego, który z czasem obejmuje kolejne tkanki, w tym również mózg.
Insulinooporność i jej wpływ na układ nerwowy
Jednym z kluczowych zagadnień poruszonych w rozmowie była insulinooporność – stan, w którym komórki organizmu tracą wrażliwość na insulinę.
Choć najczęściej kojarzona jest z tkanką tłuszczową czy mięśniami, okazuje się, że dotyczy również mózgu. Zaburzenia działania insuliny w układzie nerwowym mogą wpływać na pamięć, procesy uczenia się oraz funkcje poznawcze.
Co więcej, coraz częściej mówi się o tzw. „cukrzycy typu trzeciego”, czyli insulinooporności mózgu, która może zwiększać ryzyko rozwoju choroby Alzheimera.
Choroby neurodegeneracyjne a styl życia
Z badań wynika, że osoby z chorobami metabolicznymi są nawet kilka razy bardziej narażone na rozwój chorób neurodegeneracyjnych, takich jak Alzheimer czy Parkinson.
Na ich powstawanie wpływają nie tylko czynniki genetyczne, ale również środowiskowe – m.in. zanieczyszczenie powietrza, wody i żywności, a także używki czy przewlekły stres.
Jak zaznaczył ekspert, geny mogą zwiększać predyspozycje do choroby, ale to styl życia często decyduje o tym, czy się ona rozwinie.
Dieta kluczowa dla zdrowia mózgu
Nie bez powodu mówi się, że „jesteśmy tym, co jemy”. Odpowiednia dieta może znacząco zmniejszyć ryzyko wielu schorzeń, w tym tych związanych z mózgiem.
Szczególnie polecana jest dieta śródziemnomorska – bogata w zdrowe tłuszcze, kwasy omega oraz antyoksydanty. Te ostatnie pomagają chronić komórki mózgowe przed stresem oksydacyjnym.
Duże znaczenie ma także spożywanie warzyw i owoców, które dostarczają niezbędnych składników wspierających funkcjonowanie układu nerwowego.
Ruch, sen i relacje – filary profilaktyki
Ekspert podkreślił, że sama dieta to nie wszystko. Równie ważna jest regularna aktywność fizyczna – najlepiej o charakterze aerobowym, jak szybki marsz czy bieganie. Zalecane minimum to 150 minut ruchu tygodniowo.
Nie można zapominać także o śnie, który odpowiada za regenerację układu nerwowego, oraz o relacjach społecznych. Badania pokazują, że osoby samotne są bardziej narażone na rozwój chorób neurodegeneracyjnych.
Istotna jest również aktywność intelektualna – czytanie, rozwiązywanie krzyżówek czy ciągłe uczenie się pomagają utrzymać mózg w dobrej kondycji.
Profilaktyka zaczyna się od codziennych wyborów
Rozmowa w Radiu Jard jasno pokazuje, że na zdrowie mózgu wpływa wiele czynników, a większość z nich zależy od naszych codziennych decyzji.
Zdrowa dieta, ruch, odpowiednia ilość snu oraz dbałość o rozwój intelektualny i relacje z innymi mogą znacząco zmniejszyć ryzyko poważnych chorób w przyszłości.
Jak podkreślił dr hab. Mateusz Maciejczyk – profilaktyka naprawdę ma znaczenie, a dbanie o mózg warto zacząć już dziś.

