Małgorzata Popko, Aleksandra Grabowiecka, Klara Biernacka i Filip Sołoniewicz
Erasmus zmienia młodych ludzi. Uczniowie z Białegostoku wracają z doświadczeniem na całe życie
Program Erasmus+ od lat otwiera młodym ludziom drzwi do świata. To nie tylko podróże, ale przede wszystkim doświadczenia, które trudno zdobyć w szkolnej ławce. Jak wygląda to w praktyce? O tym opowiedzieli uczniowie i nauczycielka z VII Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku.
Międzynarodowa szkoła w sercu Podlasia
Placówka uczestniczy w programie Erasmus od 2021 roku, kiedy uzyskała akredytację. Dzięki temu może regularnie realizować projekty międzynarodowe bez konieczności składania nowych wniosków za każdym razem.
– Szkoła bardzo mocno rozwinęła się pod względem współpracy międzynarodowej – podkreśla Małgorzata Popko.
Uczniowie brali już udział w wymianach m.in. w Grecji, Hiszpanii i Włoszech. Poznają tam nie tylko system edukacji, ale też codzienne życie swoich rówieśników.
Co ważne, na programie korzystają także nauczyciele – uczestniczą w kursach metodycznych, rozwijają kompetencje cyfrowe i uczą się wykorzystywać nowoczesne technologie, w tym sztuczną inteligencję.
Większa pewność siebie i otwartość
Udział w Erasmusie wyraźnie wpływa na uczniów. Jak zauważa nauczycielka, po powrocie są bardziej otwarci, tolerancyjni i chętni do współpracy.
– Uczniowie utrzymują kontakty z rówieśnikami z innych krajów i chętniej angażują się w kolejne projekty – mówi Małgorzata Popko.
W szkole działa także klub europejski, w który najczęściej angażują się właśnie uczestnicy programu.
Rekrutacja? Liczy się coś więcej niż oceny
Dostanie się do programu nie jest łatwe. Co ciekawe, oceny nie są kluczowe.
Najważniejsze jest zaangażowanie i pomysł na siebie – uczniowie muszą pokazać, co mogą wnieść do projektu i jak będą promować jego efekty.
Pierwsze wyjazdy, pierwsze wyzwania
Uczniowie przyznają, że największym wyzwaniem na początku jest bariera językowa.
– Pierwsze dni były trudne, ale szybko się przełamaliśmy – opowiada Aleksandra Grabowiecka, która była w Grecji.
Filip Sołoniewicz dodaje, że dla niego wszystko było nowe – pierwszy lot samolotem, inna kultura, inne środowisko.
– To było ogromne doświadczenie – podkreśla.
Z kolei Klara Biernacka dopiero przygotowuje się do wyjazdu do Malagi i liczy na to, że program pomoże jej przełamać barierę językową i rozwinąć się w międzynarodowym środowisku.
Nauka czy przygoda życia?
Dla młodych ludzi Erasmus to coś więcej niż edukacja.
– To bardziej przygoda życia niż nauka – przyznają uczniowie.
Choć zdobywają nowe umiejętności – językowe, społeczne czy artystyczne – najważniejsze są doświadczenia i relacje, które zostają na lata.
Projekty, które zostają na długo
W ramach programu uczniowie realizują także projekty artystyczne. Jednym z nich był międzynarodowy koncert przygotowany wspólnie z uczniami szkoły muzycznej w Pireusie. Występy odbywały się zarówno w szkole, jak i w Pałacu Branickich.
Takie działania uczą pracy zespołowej, wystąpień publicznych i budują pewność siebie.
Erasmus to inwestycja w przyszłość
Zdaniem Małgorzaty Popko największą wartością programu jest rozwój – osobisty, społeczny i zawodowy.
Uczestnictwo w Erasmusie już na etapie szkoły średniej może być początkiem dalszej drogi – np. wyjazdów zagranicznych na studiach czy budowania międzynarodowej kariery.
– To doświadczenia, które zostają z młodymi ludźmi na całe życie – podsumowuje nauczycielka.
Program Erasmus+ pokazuje, że nauka nie musi ograniczać się do klasy. Czasem najwięcej można nauczyć się… wyjeżdżając daleko od domu.