Zorza polarna, kometa Lemon i deszcz Orionidów – październikowe niebo nad Polską przynosi prawdziwą ucztę dla miłośników astronomii. O niezwykłych zjawiskach opowiada Adam Hurcewicz, autor popularnego bloga o kosmosie i astronautyce, który regularnie obserwuje niebo z podlaskich plenerów.
Miniony weekend przyniósł spektakularne widowisko – zorzę polarną widoczną niemal w całej Polsce. Jak tłumaczy Adam Hurcewicz, zjawisko to było efektem kilku niewielkich wyrzutów masy ze Słońca oraz silnego wiatru słonecznego z tzw. dziury koronalnej. „Zorza była wyjątkowo intensywna, widoczna gołym okiem, a na zdjęciach prezentowała się wręcz bajecznie” – relacjonuje pasjonat. Jeszcze bardziej niezwykły był fakt, że jednocześnie na niebie widoczna była kometa Lemon, co Hurcewicz określa jako „ekstremalnie rzadkie zjawisko”.
Miłośnik astronomii zachęca, by wciąż spoglądać w niebo. Kometa Lemon będzie najjaśniejsza w ostatnim tygodniu października, a najlepsze warunki do jej obserwacji zapewni ciemne, bezksiężycowe niebo. „W lornetce widać wyraźny warkocz – to widok, który naprawdę zapiera dech w piersiach” – dodaje.
Orionidy – deszcz meteorów z komety Halleya
Październik to nie tylko czas komet i zórz, ale także deszczu meteorów – Orionidów. Ich źródłem jest słynna kometa Halleya, której pozostałości przecinają orbitę Ziemi dwa razy w roku. Maksimum aktywności Orionidów przypada na okolice 21 października, a przy sprzyjających warunkach można zobaczyć nawet kilkadziesiąt meteorów na godzinę. „Kiedy widzimy spadający Orionid, tak naprawdę patrzymy na drobinkę komety Halleya, która spala się w ziemskiej atmosferze” – wyjaśnia Hurcewicz.
Na niebie można też wypatrywać Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która powróciła na poranne niebo i będzie widoczna do 2 listopada. Choć ISS ma już swoje lata i powoli zbliża się do końca misji, wciąż zachwyca obserwatorów jako jeden z najjaśniejszych punktów poruszających się po nocnym niebie. W jej miejsce planowane są już nowe stacje – m.in. prywatna Axiom Space oraz kolejne projekty NASA i Roskosmosu.
Podlaskie niebo pełne cudów
„Niebo nad Podlasiem jest wyjątkowe – ciemne, czyste, idealne do obserwacji. Przyjeżdżają do mnie znajomi z całej Polski, żeby zobaczyć to piękno” – mówi Hurcewicz. Jak podkreśla, każda noc pod gwiazdami to okazja do rozmów, fotografowania i odkrywania kolejnych tajemnic Wszechświata. A tych – w najbliższych dniach – nie zabraknie.

