Katarzyna Muszyńska-Rosłan - Radio JARD

Katarzyna Muszyńska-Rosłan

27.03.2026
Katarzyna Muszyńska-Rosłan

„Tu, z Podlasia, płynie (po)moc”. O dawstwie szpiku i walce o życie najmłodszych

W Białymstoku odbędzie się spotkanie pod hasłem „Tu, z Podlasia, płynie (po)moc”, poświęcone dawstwu szpiku oraz wsparciu dzieci zmagających się z chorobami hematoonkologicznymi. To wydarzenie, które pozwala spojrzeć na temat nie tylko przez pryzmat medycyny, ale przede wszystkim ludzkich historii, emocji i realnych wyzwań, z jakimi mierzą się pacjenci oraz ich rodziny.

O tym, jak wygląda codzienność leczenia najmłodszych, opowiada prof. Katarzyna Muszyńska-Rosłan, zastępczyni kierownika Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku oraz przewodnicząca rady Fundacji „Pomóż Im”.

Leczenie, które daje nadzieję

Choroby hematoonkologiczne u dzieci, takie jak białaczki czy chłoniaki, należą do rzadkich, ale bardzo poważnych schorzeń. Podstawą leczenia od lat pozostaje chemioterapia, która w wielu przypadkach przynosi bardzo dobre efekty.

– W przypadku dzieci wyleczalność białaczek przekracza 80 procent – podkreśla profesor Muszyńska-Rosłan.

Nie zawsze jednak standardowe leczenie okazuje się wystarczające. W części przypadków konieczne jest zastosowanie przeszczepu komórek macierzystych, potocznie nazywanego przeszczepem szpiku. To właśnie wtedy kluczową rolę odgrywa dawca – często osoba zupełnie obca, ale mająca szansę uratować życie.

Choroba, która dotyka całą rodzinę

Diagnoza nowotworu u dziecka to nie tylko wyzwanie medyczne. To także ogromne obciążenie emocjonalne i organizacyjne dla całej rodziny.

Dziecko zostaje wyrwane ze swojego naturalnego środowiska, trafia do szpitala, a jego codzienność zmienia się diametralnie. Leczenie bywa długotrwałe i wymaga ogromnej determinacji zarówno ze strony pacjenta, jak i jego bliskich.

– Każdy przypadek jest inny, każdy pacjent wymaga indywidualnego podejścia – zaznacza specjalistka.

Dawstwo szpiku – fakty i obawy

Choć świadomość społeczna rośnie, temat dawstwa szpiku wciąż budzi wiele obaw. Jedną z najczęstszych jest przekonanie, że procedura jest skomplikowana i niebezpieczna.

W rzeczywistości w większości przypadków pobranie komórek macierzystych odbywa się w sposób podobny do oddawania krwi. Tylko sporadycznie konieczne jest pobranie ze szpiku, które odbywa się w znieczuleniu.

Co ważne, sama rejestracja w bazie dawców nie oznacza natychmiastowej gotowości do oddania szpiku – to dopiero deklaracja. Decyzję podejmuje się dopiero w momencie, gdy pojawi się konkretny biorca.

Trudne poszukiwanie „bliźniaka genetycznego”

Mimo że Polska należy do krajów z jedną z największych baz dawców na świecie, znalezienie odpowiedniej osoby nadal bywa dużym wyzwaniem. Kluczowa jest zgodność tzw. antygenów HLA, czyli cech genetycznych.

– Nie każdy pacjent znajduje swojego „bliźniaka genetycznego”, nawet w międzynarodowych bazach – podkreśla profesor.

Dlatego tak ważne jest, aby jak najwięcej osób decydowało się na rejestrację.

Podlasie pomaga – ale potrzeba więcej

Jak ocenia ekspertka, mieszkańcy województwa podlaskiego wykazują gotowość do pomagania, zwłaszcza gdy mają świadomość, jak ogromne znaczenie ma ich decyzja. Jednak wciąż jest przestrzeń do zwiększania wiedzy i liczby potencjalnych dawców.

Jedna decyzja może zmienić wszystko

Droga od rejestracji dawcy do uratowania życia drugiego człowieka zaczyna się od prostego kroku – zgłoszenia do bazy i wykonania podstawowych badań. Później pozostaje czekać. Czasem telefon nigdy nie zadzwoni, ale jeśli się pojawi – oznacza to, że ktoś gdzieś bardzo potrzebuje pomocy.

– To musi być decyzja świadoma i przemyślana, ale warto pamiętać, że bycie dawcą nie zagraża zdrowiu – zaznacza profesor Muszyńska-Rosłan.

Pomoc, która ma realne znaczenie

Dawstwo szpiku to jeden z najbardziej bezpośrednich sposobów ratowania życia. Pokazuje, jak ogromne znaczenie ma drugi człowiek – często nieznajomy, a jednak kluczowy w najtrudniejszym momencie.

Spotkanie „Tu, z Podlasia, płynie (po)moc” to nie tylko okazja do zdobycia wiedzy, ale przede wszystkim impuls do działania. Bo czasem jedna decyzja może dać komuś drugą szansę na życie.