Joanna Zajkowska - Radio JARD

Joanna Zajkowska

13.04.2026
Joanna Zajkowska

Sezon na kleszcze już się zaczyna. Ekspertka ostrzega: „Najgroźniejsze jest kleszczowe zapalenie mózgu”

Wraz z nadejściem cieplejszych dni wraca temat kleszczy i chorób, które mogą przenosić. Jak podkreśla prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, aktywność tych pajęczaków może rozpocząć się bardzo wcześnie – nawet przy stosunkowo niskich temperaturach.

Kleszcze aktywne niemal cały rok

Choć przyjęło się mówić o „sezonie na kleszcze”, w praktyce – przy łagodnych zimach – mogą one być aktywne niemal przez cały rok. Największą aktywność wykazują, gdy temperatura przekracza 7 stopni Celsjusza, ale nawet chwilowe nasłonecznienie może „wyciągnąć” je ze ściółki i skłonić do szukania żywiciela.

Jakie choroby przenoszą?

Najczęściej diagnozowaną chorobą odkleszczową w Polsce jest borelioza. Na drugim miejscu znajduje się kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), które – jak zaznacza ekspertka – jest szczególnie niebezpieczne.

– To choroba wirusowa, na którą nie mamy leczenia przyczynowego. Możemy jedynie łagodzić objawy i wspierać pacjenta – wyjaśnia prof. Zajkowska.

Rzadziej występują także anaplazmoza czy tularemia.

Kleszczowe zapalenie mózgu – największe zagrożenie

Z punktu widzenia lekarzy zajmujących się neuroinfekcjami, najgroźniejszą chorobą pozostaje KZM. Początkowo może przypominać zwykłe przeziębienie – pojawia się gorączka i osłabienie. U części pacjentów choroba kończy się na tym etapie.

Jeśli jednak wirus zaatakuje układ nerwowy, pojawiają się poważniejsze objawy: silny ból głowy, wysoka gorączka czy symptomy neurologiczne. To sygnał, by jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

Rumień nie zawsze oznacza boreliozę

Charakterystyczny rumień wędrujący jest jednym z objawów boreliozy, ale – jak podkreśla ekspertka – nie występuje u wszystkich zakażonych. Co więcej, może pojawić się w trudno widocznych miejscach, np. na skórze głowy.

Warto pamiętać, że objawy neurologiczne boreliozy mogą pojawić się nawet kilka tygodni po ukąszeniu i obejmować m.in. porażenie nerwu twarzowego.

Jak się chronić?

Podstawą jest odpowiednia profilaktyka:

  • zakładanie odzieży zakrywającej ciało, najlepiej w jasnych kolorach,
  • stosowanie repelentów odstraszających kleszcze,
  • dokładne oglądanie ciała po powrocie z lasu lub spaceru,
  • szybkie usunięcie kleszcza, jeśli zdążył się wkłuć.

– Im szybciej usuniemy kleszcza, tym mniejsze ryzyko zakażenia boreliozą – zaznacza prof. Zajkowska.

Jak prawidłowo usunąć kleszcza?

Najlepiej zrobić to jak najszybciej, używając pęsety lub specjalnych narzędzi (np. tzw. kleszczkarty). Kleszcza należy usunąć jednym, zdecydowanym ruchem, a miejsce ukłucia zdezynfekować – zarówno przed, jak i po zabiegu.

Ekspertka stanowczo odradza popularne „domowe sposoby”, takie jak smarowanie tłuszczem czy przypalanie.

– To może spowodować, że kleszcz „zwymiotuje” i zwiększy ryzyko zakażenia – ostrzega.

Szczepienie – jedyna ochrona przed KZM

W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu najskuteczniejszą formą ochrony jest szczepienie. Zalecane jest szczególnie osobom często przebywającym na terenach zielonych – mieszkańcom regionów takich jak Podlasie czy Warmia i Mazury, a także osobom aktywnym fizycznie, właścicielom psów czy działkowcom.

– Każdy moment jest dobry, by rozpocząć szczepienie. Można je wykonać nawet w aptece – podkreśla ekspertka.

Trzy najważniejsze zasady

Na koniec prof. Joanna Zajkowska wskazuje trzy kluczowe zasady:

  1. odpowiedni ubiór,
  2. kontrola ciała po powrocie z terenów zielonych,
  3. szybkie usunięcie kleszcza i rozważenie szczepienia przeciw KZM.

Wraz z nadejściem wiosny warto o nich pamiętać, by bezpiecznie korzystać z uroków natury.