Elżbieta Gołąbeska
Debiutancka powieść Elżbiety Gołąbeskiej, „Dziewczyna z czerwoną parasolką”, to poruszająca opowieść o miłości naznaczonej trudnościami, współuzależnieniu i stereotypach społecznych. Autorka, nauczyciel akademicki, z niezwykłą szczerością kreśli portret bohaterów zmagających się z życiowymi kryzysami, którzy mogliby być naszymi sąsiadami, a nawet nami samymi.
- „Dziewczyna z czerwoną parasolką” miała być historią miłosną, ale okazała się opowieścią o walce i wytrwałości w związku.
- Książka porusza trudne tematy uzależnienia od alkoholu i współuzależnienia, ukazując perspektywę kobiety tkwiącej w takiej relacji.
- Bohaterowie mają swoje pierwowzory w rzeczywistości, a ich losy rezonują z doświadczeniami wielu czytelników.
- Autorka chciała pokazać stereotypy społeczne i trudności, z jakimi mierzą się kobiety w relacjach z osobami uzależnionymi. Styl pisania jest prosty i bezpośredni, przypominający reportaż, co potęguje emocjonalny przekaz.
Miłość w cieniu uzależnienia
Elżbieta Gołąbeska w rozmowie w Radiu JARD przyznała, że jej debiut literacki z założenia miał być opowieścią o miłości. Jednak szybko okazało się, że uczucie młodej dziewczyny, początkowo kojarzące się z euforią, weryfikuje brutalna rzeczywistość. „Okazuje się, że w tej miłości trzeba stoczyć ciężkie walki, trzeba radzić sobie z trudnymi sytuacjami i na ile jesteśmy wytrwali” – mówi autorka.
Stereotypy i trudne wybory
Książka przedstawia historię Ewy i Adama, gdzie mężczyzna zmaga się z uzależnieniem od alkoholu. Autorka nie neguje roli mężczyzny, ale skupia się na perspektywie kobiety, która często w społeczeństwie dźwiga ciężar odpowiedzialności za związek i rodzinę. Gołąbeska zauważa, że „w naszym społeczeństwie i w naszej kulturze kobiety być może zbyt wiele oczekują od życia, wiele tego dobrego i czasami sobie nie radzą z tymi trudnymi sprawami, nie wiedzą, jak można pomóc osobie uzależnionej.” Podkreśla, że wbrew stereotypom, tkwienie w toksycznym związku „dla dobra dzieci” przynosi im więcej szkody.
Życie pisze najlepsze scenariusze
„Bo życie napisało tę książkę, bo w nim pisze najlepsze scenariusze” – wyznaje Elżbieta Gołąbeska. Historia Adama i Ewy, choć fikcyjna, ma swoje korzenie w realnych doświadczeniach autorki i wielu osób, które spotyka na swojej drodze. Reakcje czytelników są tego najlepszym dowodem – wielu z nich odnajduje w książce swoje własne historie.
Bez ozdobników, prosto do serca
Styl pisania „Dziewczyny z czerwoną parasolką” odbiega od akademickiego języka, którym posługuje się autorka na co dzień jako wykładowca Politechniki Białostockiej. Jest prosty, surowy, przypominający reportaż. „Nie ma ozdobników, nie znajdziemy tutaj jakichś wyrafinowanych metafor. To są krótkie, często równoważniki nawet zdań” – wyjaśnia Gołąbeska, dodając, że taki język ma oddawać emocje i treść w sposób bezpośredni.
Przestroga i nadzieja
Pytana o to, co chciałaby, aby jej książka zostawiła w odbiorcy, Elżbieta Gołąbeska odpowiada bez wahania: „Chciałabym, żeby ona pomogła, żeby ona była taką przestrogą, że nie dostaniemy drugiej szansy, nie ma drugiego życia. I jeżeli ktoś tkwi w takim chorym związku, to niech jak najszybciej z niego ucieka.” Autorka, która sama doświadczyła trudnych relacji, wierzy, że życie może przynieść nowe, lepsze możliwości. „Dziewczyna z czerwoną parasolką” to nie tylko poruszająca lektura, ale przede wszystkim głos ku przestrodze i nadziei.