Edyta Zbroch
Nadciśnienie pod kontrolą. Dlaczego wciąż przegrywamy z „cichym zabójcą”?
Nadciśnienie tętnicze dotyczy dziś około 11 milionów Polaków, a mimo to wciąż tylko niewielka część pacjentów ma je dobrze kontrolowane. Dlaczego tak się dzieje i co możemy zrobić, by realnie zmniejszyć ryzyko groźnych powikłań? O tym w audycji „Zdrowe rozmowy” w Radiu Jard opowiadała prof. Edyta Zbroch z Kliniki Hipertensjologii, Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Audycja powstaje we współpracy z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku oraz szpitalami klinicznymi USK i UDSK.
Dlaczego nadciśnienie wciąż wymyka się spod kontroli?
Jak podkreśla prof. Edyta Zbroch, jednym z największych problemów jest styl życia współczesnego człowieka.
– Trudno nam skupić się na regularnym przyjmowaniu leków i konsekwentnym stosowaniu zaleceń dotyczących zdrowego trybu życia. Żyjemy szybko, w rozproszeniu, a to nie sprzyja systematyczności – tłumaczy ekspertka.
Nadciśnienie to choroba przewlekła, której nie da się „wyleczyć” jedną serią leków. Jeśli ciśnienie jest dobrze kontrolowane, to znak, że terapia działa – a nie powód, by ją przerywać.
MISJA 50×30 – ambitny plan na najbliższe lata
W rozmowie pojawił się także temat ogólnopolskiego programu MISJA 50×30, realizowanego przez Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego.
Celem inicjatywy jest:
- osiągnięcie prawidłowych wartości ciśnienia tętniczego u co najmniej 50% pacjentów do 2030 roku,
- przyspieszenie diagnozy nadciśnienia,
- poprawa jakości leczenia i monitorowania choroby.
Dziś prawidłowe wartości osiąga jedynie około 20–25% leczonych pacjentów.
Zgodnie z najnowszymi zaleceniami Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, docelowe ciśnienie powinno wynosić poniżej 130/80 mmHg – zarówno u osób zdrowych, jak i leczonych.
Nieleczone nadciśnienie uszkadza cały organizm
Nadciśnienie nie dotyczy jednego narządu.
– Człowieka nie da się podzielić na kawałki – podkreśla prof. Zbroch.
Źle kontrolowane ciśnienie może prowadzić do:
- udarów mózgu (niedokrwiennych i krwotocznych),
- choroby niedokrwiennej serca i zawału,
- niewydolności serca i zaburzeń rytmu,
- uszkodzenia nerek,
- miażdżycy tętnic kończyn dolnych, a nawet amputacji.
Dlatego nadciśnienie wciąż bywa nazywane „cichym zabójcą” – przez długi czas może nie dawać żadnych objawów, a pierwszym sygnałem bywa dopiero udar lub zawał.
Dlaczego pacjenci odstawiają leki?
Jednym z największych wyzwań jest tzw. niska adherencja, czyli niestosowanie się do zaleceń lekarskich.
Pacjenci często przestają brać leki, gdy:
- czują się dobrze,
- nie mają objawów,
- uznają, że skoro ciśnienie jest prawidłowe, to „problem zniknął”.
To poważny błąd. Nadciśnienie wymaga leczenia do końca życia.
Pomocą mają być m.in. nowoczesne tabletki wieloskładnikowe, zawierające kilka substancji w jednej dawce. Dzięki temu leczenie jest prostsze i łatwiejsze do utrzymania na co dzień.
Co każdy z nas może zrobić już dziś?
Najważniejszy krok? Zmierz ciśnienie.
– Pacjent jest pierwszym lekarzem dla siebie – podkreśla prof. Zbroch. Regularne pomiary pozwalają szybko wychwycić nieprawidłowości i zgłosić się do lekarza, zanim pojawią się groźne powikłania.
Warto też:
- mieć w domu aparat do mierzenia ciśnienia,
- dbać o zdrową dietę (np. dieta DASH),
- być aktywnym fizycznie,
- unikać palenia,
- ograniczać alkohol,
- zadbać o sen i odpoczynek.
Maj – miesiąc mierzenia ciśnienia
Profesor Edyta Zbroch zaprosiła również mieszkańców Białegostoku i regionu do udziału w corocznych akcjach profilaktycznych organizowanych w maju, m.in. z okazji Światowego Dnia Nadciśnienia Tętniczego. Podczas wydarzeń można bezpłatnie zmierzyć ciśnienie, poziom cukru we krwi oraz wykonać podstawowe badanie EKG.