Dzień zakochania w sobie. O zdrowej relacji z samym sobą w rozmowie z psycholog Edytą Harasimczuk
Tuż przed Walentynkami w kalendarzu świąt nietypowych pojawia się dzień zakochania w sobie. To dobra okazja, by zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad tym, czym właściwie jest miłość własna i czy można ją rozwijać bez popadania w egoizm. O relacji z samym sobą, stawianiu granic i łagodności wobec własnych emocji w audycji „Bez krawata w Radiu Jard” opowiedziała psycholog i trenerka mentalna Edyta Harasimczuk.
Miłość do siebie zaczyna się od zatrzymania walki
Jak podkreślała ekspertka, self-love nie polega na zachwycie nad własnym wizerunkiem, lecz na zmianie sposobu myślenia o sobie. Kluczowy moment pojawia się wtedy, gdy człowiek przestaje prowadzić wewnętrzną walkę i zamiast pytać „co ze mną jest nie tak”, zaczyna zastanawiać się nad własnymi potrzebami i pragnieniami.
Zdaniem psycholog, osoby, które nie lubią siebie, często próbują przez całe życie zasłużyć na akceptację innych. Tymczasem miłość nie jest nagrodą – to relacja, która zaczyna się od kontaktu z samym sobą.
Zdrowa troska zamiast surowej krytyki
Rozmowa zwróciła uwagę na to, jak łatwo stać się wobec siebie najbardziej wymagającym krytykiem. Nadmierna surowość i ciągłe ocenianie własnych błędów utrudniają osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Miłość do siebie – jak podkreślała gościni audycji – nie zaczyna się od wyglądu czy sukcesów, ale od troski, cierpliwości i szacunku wobec własnych reakcji oraz emocji.
Według Edyty Harasimczuk człowiek jest wartościowy nie dlatego, że coś osiąga, lecz dlatego, że istnieje. To podejście pozwala budować stabilniejsze poczucie własnej wartości i większą akceptację codziennych doświadczeń.
Fundament relacji z innymi
Psycholog zwróciła uwagę, że miłość do siebie nie stoi w sprzeczności z wrażliwością na innych. Wręcz przeciwnie – stanowi fundament zdrowych relacji. Jeśli ktoś nie potrafi spojrzeć na siebie z życzliwością, trudniej mu dostrzegać dobro w innych ludziach i tworzyć satysfakcjonujące więzi.
W rozmowie pojawiło się także rozróżnienie między zdrową miłością własną a egoizmem czy narcyzmem. Osoba, która naprawdę akceptuje siebie, nie musi się wywyższać ani konkurować z otoczeniem. Zamiast tego odczuwa większy spokój i równowagę.
Jak uczyć się miłości do siebie na co dzień?
W audycji padło kilka praktycznych wskazówek, które mogą pomóc w budowaniu lepszej relacji z samym sobą. Wśród nich znalazły się m.in.:
- świadome wybieranie wspierających myśli o sobie,
- życzliwy dialog wewnętrzny i codzienne afirmacje,
- stawianie granic i mówienie „nie” bez poczucia winy,
- reagowanie na błędy jak na lekcje, a nie porażki,
- słuchanie sygnałów płynących z ciała i dbanie o odpoczynek.
Ekspertka podkreślała również rolę wdzięczności – nawet za najprostsze aspekty codzienności – jako punktu wyjścia dla osób, które nie miały w życiu wzorców bezwarunkowej akceptacji.
Najdłuższa relacja w naszym życiu
Podsumowując rozmowę, prowadzący przypomniał, że najdłuższą relacją, jaką każdy z nas ma, jest relacja z samym sobą. Zamiast dążyć do perfekcyjnego obrazu w mediach społecznościowych, warto czasem zatrzymać się i spojrzeć na siebie z większą łagodnością.
Na zakończenie Edyta Harasimczuk zostawiła słuchaczy z prostą metaforą: drzewa nie porównują się z innymi drzewami – po prostu rosną. To przypomnienie, że rozwój nie musi polegać na rywalizacji, lecz na uważnym wsłuchaniu się w siebie i własne potrzeby.

