Nowy rok szkolny to nie tylko powrót do klas i podręczników, ale także początek nowych relacji, wyzwań i celów – podkreśla Edyta Harasimczuk, psycholog i dyrektor niepublicznej Szkoły Podstawowej Mozaika w Białymstoku. W rozmowie z Radiem JARD zwraca uwagę, że wrzesień to symboliczny moment odnowy nie tylko dla uczniów, ale również dla nauczycieli i rodziców.
Zdaniem Harasimczuk szkoła to przede wszystkim przestrzeń budowania więzi – zarówno pomiędzy uczniami, jak i w relacjach uczeń–nauczyciel czy rodzic–dziecko. – Relacje są motorem, dzięki któremu chce nam się chodzić do pracy czy do szkoły. Szczęśliwi uczniowie uczą się od szczęśliwych nauczycieli – zaznacza psycholog. Jej zdaniem w dobie dominacji świata wirtualnego szczególnie ważne jest stawianie granic, np. poprzez ograniczenie korzystania z telefonów w czasie lekcji, aby dzieci mogły uczyć się komunikacji i współpracy twarzą w twarz.
Kompetencje przyszłości
Ekspertka wskazuje, że jednym z kluczowych wyzwań edukacji jest indywidualizacja nauczania – zwłaszcza w kontekście uczniów ze specjalnymi potrzebami. Wymaga to od nauczycieli dużej kreatywności i umiejętności organizacyjnych. – Kompetencją przyszłości będzie umiejętność współpracy i budowania relacji. Tego sztuczna inteligencja nie zastąpi – nie powie dziecku: „wierzę w ciebie” i nie przytuli go – mówi Harasimczuk, podkreślając, że nauczyciel powinien być przewodnikiem nie tylko w zdobywaniu wiedzy, ale i w rozwoju społecznym uczniów.
Szkoła jutra
Jak powinna wyglądać szkoła przyszłości? Według dyrektor Mozaiki – przede wszystkim oparta na komunikacji bez przemocy, wzajemnym szacunku i poczuciu bezpieczeństwa. – Jeżeli nie ma zaufania, nie da się zbudować żadnej relacji – ani między uczniem a nauczycielem, ani między rodzicem a szkołą – podkreśla. Harasimczuk wyraża także nadzieję, że zawód nauczyciela w Polsce zostanie wreszcie doceniony, zarówno finansowo, jak i społecznie, bo – jak przypomina – każdy z nas uczył się kiedyś od nauczyciela.

