W studiu Radia Jard gościła Christine Sadry – polsko-amerykańska autorka nagradzanej autobiograficznej książki „13 years lost”. Jej historia zaczyna się w niewielkiej miejscowości Krasne na Podlasiu, a prowadzi przez dramatyczne doświadczenia emigracji, wieloletniej rozłąki z rodziną oraz walki o odzyskanie własnego życia i tożsamości.
Jako dziewięcioletnia dziewczynka Christine wyjechała do Stanów Zjednoczonych, wierząc, że czeka ją nowe, lepsze życie. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana i bolesna.
„To była śmierć dla mnie” – 13 lat bez kontaktu z rodziną
W rozmowie Christine Sadry podkreślała, że najtrudniejszym doświadczeniem była całkowita separacja od bliskich.
– Nie mogłam pisać do rodziny, nie mogłam o nich rozmawiać, nawet płakać – wspominała.
Rozłąka z siostrą, babcią i rodzeństwem trwała aż 13 lat i była – jak mówi – emocjonalnie porównywalna do utraty najbliższych. Mimo trudnych doświadczeń przez cały czas pielęgnowała pamięć o Polsce i rodzinnych stronach.
Emigracja, która nie była spełnieniem marzeń
Choć wyjazd do USA miał oznaczać szansę na lepsze życie, pierwsze lata w Ameryce okazały się bardzo trudne. Christine opowiadała o samotności, braku znajomości języka i poczuciu izolacji.
– 230 milionów ludzi, a ja nikogo nie znałam – mówiła.
Dopiero później, dzięki determinacji i pracy, zaczęła stopniowo odzyskiwać kontrolę nad swoim życiem. Już jako nastolatka podejmowała pierwsze prace, a następnie rozpoczęła karierę zawodową w instytucjach rządowych, która trwała ponad trzy dekady.
Od Nowego Jorku po ONZ – życie pełne wyzwań
Sadry pracowała przez 31 lat w strukturach związanych z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Jej życie zawodowe obejmowało również pracę w różnych krajach świata – od Afryki po regiony ogarnięte konfliktami, m.in. Mozambik, Kongo, Angolę czy Sierra Leone.
„13 years lost” – książka, która zaskakuje czytelników
Autobiografia Christine Sadry została bardzo dobrze przyjęta przez czytelników i krytyków. Jak przyznaje autorka, wielu odbiorców nie spodziewa się, jak trudna historia kryje się za jej życiem.
– Ludzie myślą, że miałam wspaniałe życie, a dopiero książka pokazuje, jak wiele było w nim smutku i trudności – mówiła.
Obecnie trwają również prace nad ekranizacją książki, która ma opowiedzieć nie tylko historię osobistą, ale także szerszy kontekst emigracji i doświadczeń Polaków.
Powrót do Podlasia i siła korzeni
Mimo wielu lat spędzonych za granicą Christine Sadry wciąż wraca pamięcią do rodzinnych stron i dzieciństwa w Krasnem. Podkreśla, że Polska i Podlasie pozostają ważną częścią jej tożsamości.
– To mój język, moje wspomnienia, mój początek – zaznaczyła.
Przesłanie: nie poddawać się
Na zakończenie rozmowy autorka podkreśliła, że najważniejszą lekcją jej życia jest wytrwałość i wiara w siebie.
– Życie daje dużo trudności, ale jeśli człowiek się nie zgubi i idzie do przodu, może zbudować swoje życie tak, jak chce – powiedziała.
Historia Christine Sadry to opowieść o bólu rozłąki, sile przetrwania i odnajdywaniu własnej drogi mimo przeciwności losu.
Dziś jej książka „13 years lost” inspiruje czytelników na całym świecie, pokazując, że nawet najtrudniejsze doświadczenia mogą stać się początkiem nowego życia.

