Aktywność fizyczna to nie tylko sposób na dobrą kondycję, ale także narzędzie budowania pewności siebie, odporności psychicznej i zdrowych nawyków. O tym właśnie przekonuje Aleksandra Kieda – triathlonistka, Iron Woman, założycielka Fundacji Triife i pomysłodawczyni projektu „Dziewczyny w ruchu”, który skierowany jest do uczennic białostockich liceów.
Podczas rozmowy na antenie Radia Jard Aleksandra Kieda opowiedziała o idei projektu, pierwszych spotkaniach z młodzieżą oraz swojej misji promowania zdrowego stylu życia.
Sport jako wsparcie na co dzień
Pomysł na projekt narodził się z osobistych doświadczeń sportsmenki. Jak podkreśla, aktywność fizyczna od lat daje jej nie tylko sprawność, ale przede wszystkim siłę mentalną.
– Sport był dla mnie terapią i wsparciem w trudnych momentach życia. Chcę pokazać młodym dziewczynom, że ruch może pomagać radzić sobie ze stresem, emocjami i codziennymi wyzwaniami – mówi Aleksandra Kieda.
Projekt został skierowany właśnie do uczennic szkół średnich, ponieważ jest to czas, gdy młode kobiety zaczynają świadomie dbać o siebie, mierzą się z pierwszymi poważniejszymi problemami i podejmują ważne życiowe decyzje.
Pierwsze spotkania i pozytywne reakcje
Choć przed rozpoczęciem zajęć pojawił się stres, pierwsze spotkania pokazały, że inicjatywa trafiła w potrzeby młodzieży.
– Chciałam przekazać dziewczynom swoją wiedzę i doświadczenie jak najbardziej szczerze. Obawiałam się trochę różnicy pokoleniowej, ale już po pierwszych zajęciach wiedziałam, że niepotrzebnie. Dziewczyny mają świetną energię i są bardzo otwarte – podkreśla organizatorka.
Największym zaskoczeniem okazało się to, że wiele uczestniczek nie zdawało sobie sprawy, jak łatwo można rozpocząć przygodę z bieganiem.
– Często kojarzą bieganie wyłącznie z obowiązkowymi lekcjami WF-u. Pokazuję im, że nie trzeba od razu pokonywać wielkich dystansów. Wystarczą wygodne buty i chęć wyjścia z domu – tłumaczy.
Nie tylko trening, ale także rozmowa
„Dziewczyny w ruchu” to znacznie więcej niż wspólne bieganie. Ważnym elementem spotkań są rozmowy o zdrowiu psychicznym, marzeniach, poczuciu własnej wartości oraz radzeniu sobie z trudnościami.
Aleksandra Kieda dzieli się z uczestniczkami również własnymi doświadczeniami i historiami, które pokazują, jak sport pomagał jej pokonywać życiowe kryzysy.
– Kiedy opowiadam o trudnych momentach ze swojego życia, w sali zapada cisza. Widać, że dziewczyny słuchają i odnajdują w tych historiach coś dla siebie – mówi.
Smartfony kontra aktywność fizyczna
Zdaniem triathlonistki jednym z największych wyzwań współczesnej młodzieży jest ograniczona aktywność fizyczna wynikająca z powszechnego korzystania ze smartfonów i mediów społecznościowych.
– Dziś niemal wszystko mamy na wyciągnięcie ręki. Młodzi ludzie spędzają dużo czasu w świecie online, przez co ruch schodzi na dalszy plan. Dlatego tak ważne jest pokazywanie, że aktywność fizyczna może być przyjemna i dostępna dla każdego – podkreśla.
Jak wyglądają zajęcia?
Każde spotkanie składa się z dwóch części. Pierwsza ma charakter edukacyjny i obejmuje rozmowę o sporcie, zdrowiu oraz podstawach biegania. Druga część to praktyczny trening.
Uczestniczki poznają technikę biegu, uczą się jak unikać kontuzji oraz w jaki sposób stopniowo budować formę. Wspólnie odwiedzają także miejsca w Białymstoku sprzyjające aktywności fizycznej, takie jak stadion lekkoatletyczny czy miejskie tereny rekreacyjne.
– Pokazuję dziewczynom, że wystarczy wyjść poza teren szkoły, aby znaleźć świetne miejsca do biegania i ruchu na świeżym powietrzu – mówi Aleksandra Kieda.
Iron Woman inspiracją dla młodzieży
Podczas spotkań uczestniczki poznają również sportowe osiągnięcia swojej mentorki. Szczególne wrażenie robią dystanse pokonywane podczas zawodów triathlonowych.
– Gdy mówię, że podczas pełnego Ironmana jadę rowerem 180 kilometrów, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi droga z Białegostoku do Warszawy, dziewczyny są naprawdę zaskoczone – śmieje się sportsmenka.
Projekt z potencjałem na rozwój
Choć „Dziewczyny w ruchu” dopiero się rozwijają, pomysłodawczyni już myśli o kolejnych edycjach. Jej celem jest dotarcie do większej liczby młodych kobiet – nie tylko w Białymstoku, ale również w całym województwie podlaskim, a w przyszłości być może także w innych regionach Polski.
– To projekt stworzony prosto z serca. Chcę dzielić się tym, co dał mi sport i pokazywać dziewczynom, że aktywność fizyczna może być źródłem zdrowia, pewności siebie i radości – podsumowuje Aleksandra Kieda.
Projekt „Dziewczyny w ruchu” pokazuje, że czasem wystarczy jeden krok, aby rozpocząć zmianę. Dla wielu młodych uczestniczek może to być początek przygody nie tylko ze sportem, ale także z budowaniem własnej siły i wiary w siebie.
Partnerem strategicznym projektu „Dziewczyny w ruchu” są Województwo Podlaskie oraz Miasto Białystok, a patronat honorowy nad inicjatywą objęli Wojewoda Podlaski oraz Podlaskie Kuratorium Oświaty.

